Jeszcze do niedawna prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej wiązało się z nieustannym wybieraniem pomiędzy rozwojem firmy a czasem prywatnym. Właściciel biznesu był jednocześnie specjalistą od sprzedaży, marketingu, obsługi klienta, tworzenia ofert, księgowości i administracji. Każdy kolejny klient oznaczał większą liczbę obowiązków, a rozwój firmy często prowadził do jeszcze większego przeciążenia. Przez lata utarło się przekonanie, że zwiększenie przychodów wymaga przede wszystkim większej liczby przepracowanych godzin lub zatrudnienia kolejnych osób. Dzisiaj ten model przestaje być jedyną drogą do rozwoju.