Nie każdy musi umieć sprzedawać, ale każdy może wspierać sprzedaż – o ukrytych sprzedawcach w Twoim zespole

Strategia sprzedaży w perspektywie CEO

Sprzedaż to jedno z tych słów, które wywołuje skrajne emocje. Dla jednych to pasja, gra, sport, wyzwanie. Dla innych – stres, presja, konieczność narzucania się, czegoś, z czym nie chcą mieć nic wspólnego. Często kojarzymy ją z głośnymi, pewnymi siebie osobami, które potrafią mówić bez przerwy, błyskawicznie reagują na obiekcje i przekonują klienta, zanim ten zdąży pomyśleć. A przecież nie każda osoba w organizacji musi mieć tę samą osobowość, kompetencje czy doświadczenie, by realnie wpływać na sprzedaż.

Wrzeczywistości sprzedaż nie jest pojedynczym aktem, zamkniętym w rozmowie handlowej. To proces. Długi, złożony, angażujący wiele osób i działań. Zaczyna się na długo przed pierwszym kontaktem z klientem, a kończy często dopiero wtedy, gdy klient wraca – z poleceniem, pytaniem lub kolejnym zamówieniem. I choć często największe uznanie zyskują ci, którzy podpisują umowy lub dopinają sprzedaże na ostatnim etapie, to prawdziwa siła tego procesu tkwi w ludziach, którzy wspierają go w tle.

W niemal każdej firmie działają „ukryci sprzedawcy” – osoby, które formalnie nie mają nic wspólnego z działem handlowym, ale których codzienne działania przekładają się na doświadczenie klienta, jego decyzje i ostateczny wynik finansowy firmy. To oni – często niezauważeni – tworzą fundament sprzedaży, zanim handlowiec wejdzie na scenę.

Ten artykuł jest właśnie o nich. O osobach, które nie muszą znać technik sprzedażowych, nie muszą wychodzić ze swojej strefy komfortu, nie muszą prowadzić negocjacji – a mimo to mogą (i powinny) być dumne z tego, że mają realny wpływ na to, czy klient powie „tak”.

Sprzedaż to nie tylko handlowiec

Zacznijmy od fundamentu, który często jest zbyt uproszczony. Kiedy myślimy o sprzedaży, automatycznie widzimy osoby z działu handlowego – handlowców, doradców klienta, przedstawicieli, konsultantów. To oni dzwonią, prowadzą prezentacje, negocjują warunki i podpisują umowy. Ich praca jest widoczna, namacalna, mierzalna. W firmach to właśnie ich nazwiska padają najczęściej podczas miesięcznych podsumowań, to im przyznaje się premie, gratuluje zrealizowania targetów i stawia za wzór.

Ale prawda jest taka, że zanim klient złoży podpis na umowie, zanim podejmie decyzję zakupową, realizowany jest cały szereg działań i zachodzą różne sytuacje, które mają ogromny wpływ na jego wybór – i które najczęściej nie są kojarzone z procesem sprzedażowym. Od momentu, gdy klient po raz pierwszy słyszy o firmie, przez kontakt z marką w mediach społecznościowych, aż po wymianę e-maili czy telefon do biura – to wszystko kształtuje jego doświadczenie i przekonanie, czy warto nawiązać współpracę.

Właśnie w tych punktach styku działają tzw. ukryci sprzedawcy – osoby, które formalnie nie są częścią działu
handlowego, ale ich praca przygotowuje grunt pod finalizację transakcji. To oni często odpowiadają za pierwsze wrażenie, poczucie bezpieczeństwa, zaufanie do marki, a nawet emocje, jakie klient odczuwa, myśląc o Twojej firmie.

Nie prowadzą oni negocjacji, nie zamykają sprzedaży, ale bez ich zaangażowania ten proces byłby znacznie trudniejszy, a czasem wręcz niemożliwy do zakończenia sukcesem.

Kto to jest ukryty sprzedawca?

Ukryty sprzedawca to osoba, która na co dzień nie prowadzi rozmów handlowych, nie domyka transakcji, nie występuje na liście wyników sprzedażowych – a mimo to ma realny wpływ na to, czy klient ostatecznie powie „tak”. To ktoś, kto nie musi mieć doświadczenia sprzedażowego, by swoją codzienną pracą wspierać proces, którego efektem jest zakup. Co więcej – bardzo często nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego działania są częścią większej układanki.

Ukryty sprzedawca to specjalistka od marketingu, która projektuje kampanię tak, by trafiała w potrzeby odbiorców. To copywriter, który pisze newslettery i treści do social mediów, sprawiając, że klient czuje się zrozumiany i zaopiekowany. To osoba odpowiedzialna za obsługę klienta, która nie tylko udziela informacji, ale robi to z empatią i profesjonalizmem – co może przesądzić o tym, że klient zdecyduje się zaufać firmie.

To również asystentka, która umawia spotkania handlowców, pamięta o szczegółach i dba o to, by wszystko przebiegało sprawnie. Recepcjonistka, która odbiera telefon z uśmiechem w głosie i tworzy dobre pierwsze wrażenie. Grafik, który projektuje czytelne oferty, prezentacje i materiały, budując profesjonalny wizerunek marki. Deweloper, który tworzy funkcjonalny formularz kontaktowy na stronie. A także dział HR, który dba o kulturę organizacyjną i klimat pracy – bo zadowolony, zmotywowany zespół przekłada się bezpośrednio na jakość kontaktu z klientem.

Ukrytym sprzedawcą może być też ktoś z zespołu finansowego, kto odpowiada na pytania o warunki płatności, lub pracownik magazynu, który dba o staranne 
pakowanie przesyłek. Każdy z tych elementów ma wpływ na to, jak klient postrzega firmę – i czy będzie chciał z nią współpracować.

Co łączy wszystkie te osoby? Budują doświadczenie klienta, zanim padnie pytanie o cenę. Pracują na zaufanie, profesjonalizm i emocje, które towarzyszą decyzji zakupowej. 
Są obecni w miejscach, które często wydają się niepozorne – ale to właśnie one tworzą fundament sprzedaży.

Ukryty sprzedawca to nie stanowisko. To postawa, świadomość wpływu i gotowość do wspólnej gry zespoło-
wej. To cichy bohater, bez którego handlowiec miałby znacznie trudniejsze zadanie.

Wsparcie sprzedaży zaczyna się od świadomości

W wielu firmach pracownicy nie wiedzą, że wspierają sprzedaż. Traktują swoją pracę jako coś „obok”. Wydaje im się, że są z da...

Wydanie jest dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy