Sprzedaż to jedno z tych słów, które wywołuje skrajne emocje. Dla jednych to pasja, gra, sport, wyzwanie. Dla innych – stres, presja, konieczność narzucania się, czegoś, z czym nie chcą mieć nic wspólnego. Często kojarzymy ją z głośnymi, pewnymi siebie osobami, które potrafią mówić bez przerwy, błyskawicznie reagują na obiekcje i przekonują klienta, zanim ten zdąży pomyśleć. A przecież nie każda osoba w organizacji musi mieć tę samą osobowość, kompetencje czy doświadczenie, by realnie wpływać na sprzedaż.
Dział: Strategia sprzedaży w perspektywie CEO
Coraz więcej firm z sektora MŚP staje dziś przed podobnym i trudnym dylematem: jak rozwijać sprzedaż w niestabilnym otoczeniu, nie ponosząc przy tym kosztów zatrudnienia pełnoetatowego eksperta? Odpowiedzią na ten problem może być model współpracy, który możemy nazwać roboczo: dyrektor handlowy na godziny, czyli doświadczony menedżer, który wspiera firmę w określonym wymiarze czasu, realizując konkretne cele biznesowe. Interim management to światełko w ciemnym i długim tunelu dla wielu polskich przedsiębiorców. Dlaczego warto rozważyć współpracę w takiej formie? O tym w moim artykule.
Czy możliwe jest połączenie zespołów marketingu i sprzedaży w taki sposób, żeby idealnie współgrały zamiast ze sobą rywalizować? Pytanie wydaje się zasadne z uwagi na to, iż w wielu firmach nadal te dwa działy zamiast ze sobą współpracować, nieustannie ze sobą konkurują, przerzucając się odpowiedzialnością za niepowodzenie w wynikach sprzedaży. A szkoda, ponieważ odpowiednie poukładanie pracy w obu zespołach skutkuje olbrzymim wzrostem sprzedaży. Jak to zrobić?